Zwycięstwo Medyka z Brescią!

Napisany przez w kategorii Mecze, Newsy, Puchary europejskie, Reprezentacje.

Medyk niespodziewanie pokonał Brescię Calcio Femminile 4:3 w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzyń.

Mistrzynie Polski nie były faworytkami tego spotkania i od początku skupiały się na defensywie. Gra Włoszek była z początku płynniejsza i lepiej zorganizowana, a ich przewagę zwieńczyła bramka Barbary Bonansei z 18 minuty. Mistrzynie Włoch obnażyły w tej akcji słabości obronne Medyczek, niemalże wjeżdżając do pustej bramki.

Z minuty na minutę podopieczne Romana Jaszczaka zaczęły jednak grać odważniej i przejmować inicjatywę w czym pomagał obficie padający deszcz, w którym Polki czuły się lepiej od przyjezdnych. Piękna bramka Liliany Kostovej z 29 minuty były pierwszym sygnałem, że może jednak ten mecz nie musi toczyć się do jednej bramki.

Co prawda to Włoszki schodziły z prowadzeniem (po celnym uderzeniu z rzutu wolnego), lecz piłkarki z Konina pozostawiły po sobie dość dobre wrażenie z pierwszej połowy. Pomimo wielu niedokładności w rozegraniu i braków technicznych potrafiły zmusić przeciwniczki do błędów i coraz lepiej ustawiały się na boisku.

Medyczki wyszły na drugą połowę bojowo nastawione i niejeden obserwator mógłby pomyśleć, że tego dnia to Brescia gra w białych trykotach. Długi czas jednak nie mogły udowodnić swojej przewagi, a bramka dla przeciwniczek wisiała w powietrzu. Wreszcie gościnie dopięły swego za sprawą strzału Danieli Sabatino. Sporo winy za tę bramkę ponosi Anna Szymańska, która podjęła błędną decyzję o wyjściu z bramki.

Gol na 1:3 wyraźnie rozsierdził Medyczki, które, nie mając nic do stracenia, przystąpiły do ataku. Efekt był lepszy niż można było przypuszczać – trzy bramki w osiem minut. Najpierw silnym strzałem Aleksandra Sikora nie dała szans Marchitelli, potem ta sama zawodniczka bardzo przytomnie obsłużyła Annę Gawrońską, a na zakończenie rywalki dobiła Kostova. Bułgarska napastniczka pokonała bramkarkę bezpośrednim uderzeniem z rzutu rożnego.

Wynik 4:3 na pewno podniesie morale w ekipie mistrza Polski. Zapewne pójdzie też w świat (a przynajmniej w Polskę). Nie można jednak zapominać, że to nie pierwszy raz kiedy polski zespół był w uprzywilejowanej pozycji po pierwszym meczu (jak chociażby w starciu z Glasgow) i koncentrację należy zachować do końca. Tak czy inaczej, zapowiada się pasjonujące spotkanie rewanżowe.

Medyk – Brescia 4:3 (1:2)
bramki: Kostova 29 i 84, Sikora 76, Gawrońska 79 – Bonansea 18, Cernola 36, Sabatino 70

Medyk: Szymańska – Ficzay, Slavcheva, Grad (68. Guściora), Dudek, Sikora, Daleszczyk, Pakulska, Balcerzak, Kostova, Gawrońska

Brescia: Marchitelli – Salvai, Gama, Manieri, Bonansea, Fuseli, Mele (74. Eusebio), Rosucci, Cernola, Sabatino, Girelli (79. Tarenzi)

Komentarzy: Jeden

  1. pilkarz

    blad popełniła Szymańska a nie Gawrońska. W bramce Medyka gra Ania Szymańska…

Zostaw komentarz

  • (will not be published)