Znamy pierwszych ćwierćfinalistów Pucharu Polski

Napisany przez w kategorii Bez kategorii, Mecze, Newsy, Puchar, Rozgrywki krajowe.

W środę 2 listopada rozegrano pierwsze pięć meczów 1/8 finału Pucharu Polski, w których padły łącznie 43 gole. Różnica klas między poszczególnymi drużynami była kolosalna… PP pokazuje dobitnie jak nierówna i chimeryczna jest jeszcze piłka kobieca w Polsce.

KKP Stomil Visacom Olsztyn – Medyk POLOmarket Konin 0:12 (0:8)

Cyrk w Olsztynie. Nie tak powinien wyglądać oficjalny mecz prestiżowych rozgrywek, za jakie powinien uchodzić Puchar Polski. Medyk Konin, aktualny mistrz kraju i obrońca trofeum przyjechał do Olsztyna na mecz z tamtejszym Stomilem Visacom w bardzo okrojonym, ledwie 13-osobowym składzie. Wiadomo było kto był bezapelacyjnym faworytem, lecz z zachowania zawodniczek obu drużyn można było wywnioskować, że już przed meczem obie drużyny ustaliły jego zwycięzcę. Medyczki przemieszczały się i podawały piłkę niczym na orlikowym treningu, a gospodynie jedynie biernie im asystowały, przyglądając się jak raz po raz ekstraligowe zawodniczki, w tym reprezentantki kraju, popisują się sztuczkami. Szczególnie rozczarowała postawa bramkarki, Natalii Piątek. Od reprezentantki Polski (broni w kategorii do lat 17) wymaga się więcej zaangażowania, a od pewnego momentu golkiperka kompletnie odpuściła walkę w obronie, co zapewne przełożyło się na zaangażowanie całej linii defensywnej.

Pomijając tempo i wątpliwy poziom całego „widowiska” kropką nad i okazała się decyzja trenera Jaszczaka o zdjęciu z boiska kilku zawodniczek w drugiej połowie. W pewnym momencie Medyk grał w ósemkę, pokazując swoje podejście do meczu z pierwszoligowymi piłkarkami. Lekceważenie? Odpuszczenie meczu? Farsa? A może chęć zadbania o zdrowie swoich podopiecznych? Pozostawiamy to Państwa ocenie…

Do statystyk odnotowujemy pięć bramek Anny Gawrońskiej.

AZS UJ Kraków – TS Mitech Żywiec 1:6

Zaskakująco łatwo żywczanki odprawiły akademiczki z Krakowa. Wynik 6:1 nie odzwierciedla przewagi jaki Mitech osiągnął na boisku rywalek, nawiązując momentami do tego co prezentował kibicom w poprzednim, dobrym sezonie.

Jak przystało na mecz pucharowy, drużyny nie wystąpiły w najsilniejszych zestawieniach, zabrakło chociażby Karoliny Klabis, ale mimo to dysproporcja pomiędzy obiema drużynami – będącymi sąsiadkami w ligowej tabeli – była aż nadto duża. Nie tak dawno w lidze, 28 września, Mitech zwyciężył nieznacznie 1:0.

Hat-trickiem popisała się Patrycja Wiśniewska, a po jednej bramce dołożyły Chrzanowska, Nieciąg i Gębka. Honorową bramkę jagiellonki zdobyły po dobitce rzutu karnego.

Medyk POLOmarket II Konin – AZS Wrocław 4:1

Wstyd – takim słowem można opisać porażkę AZS-u z pierwszoligowcem. Rywalkami drużyny Radosława Belli były co prawa zawodniczki dobijające się do pierwszej drużyny mistrza Polski, wyprzedzającego piłkarsko całą Polskę, ale to jednak wciąż młode, w większości nieukształtowane zawodniczki, dopiero mające przed sobą karierę. Po ostatnim okazałym ligowym zwycięstwie AZS-u (8:0 ze Sztormem) należało oczekiwać, że na mecz z 4. obecnie ekipą I ligi akademiczki wyjdą bojowo nakręcone.  Trener wymienił jednak większość składu dając odpocząć podstawowym zawodniczkom. W wyjściowym składzie znalazły się tylko trzy „podstawowe” z ostatniego meczu (Cichosz, Falborska, Grec). Zmienniczki nie dały rady…

MUKS Praga Warszawa – AZS PSW Biała Podlaska 4:3

Niespodzianka w Warszawie. Prażankom daleko jest do formy z poprzedniego sezonu, dość powiedzieć, że po ośmiu kolejkach I ligi zajmują trzecie miejsce od końca w tabeli. Strzelają jednak dużo bramek, co było ich atutem w pucharowym spotkaniu z ekstraligowcem. Piłkarki z Białej Podlaskiej są obecnie w dużym kryzysie. Ostatnie miejsce w tabeli i seria sześciu meczów bez zwycięstwa w lidze odbiły się również na dyspozycji w środowym meczu. Po dwie bramki w meczu zdobyły Alicja Materek (Praga) i Justyna Milewska (Biała Podlaska).

W kolejnej rundzie Praga trafi na kolejną drużynę z Ekstraligi – Mitech Żywiec.

LKS Rolnik B.Głogówek – AZS PWSZ Wałbrzych 3:9 (3:1)

Do niemałej sensacji mogło dojść w starciu aktualnie trzeciej drużyny południowej I Ligi z piątą ekipą Ekstraligi. Rolniczki do przerwy prowadziły 3:1 pokazując rywalkom co sądzą o lekceważeniu ich zespołu. Druga połowa to już jednak absolutna dominacja przyjezdnych. Osiem goli zaaplikowanych głogówkowiankom w ciągu jednej połowy brutalnie wymazały im marzenia o zmierzeniu się w następnej rundzie z ubiegłosezonowymi finalistkami. Warto odnotować, że cztery bramki dla Wałbrzycha zdobyła Oliwia Maciukiewicz.

W rozgrywanym wiosną ćwierćfinale AZS zagra właśnie ze wspomnianą drużyną z Łęcznej. 9 listopada dojdzie do „siostrobójczego” pojedynku – w dość kuriozalnej parze spotkają się pierwsza i druga drużyna Górnika.

Pozostałe mecze 1/8 finału:

Błękitni Stargard – Sztorm Gdańsk (3 listopada)
Górnik II Łęczna – Górnik Łęczna (25 lutego)
UKS SMS Łódź – Czarni Sosnowiec (9 listopada)

Pary 1/4 finału:

Medyk – SMS / Czarni
Medyk II – Błękitne / Sztorm
Mitech – Praga
Wałbrzych – Górnik II / Górnik

Komentarzy: Jeden

Zostaw komentarz

  • (will not be published)