Strzelanina w 2. kolejce Ekstraligi

Napisany przez w kategorii Ekstraliga, Newsy, Newsy ligowe, Promo-2, Rozgrywki krajowe.

Aż 24 bramki i tylko jeden remis – taki jest bilans meczów 2. kolejki Ekstraligi piłkarskiej kobiet. Medyk wciąż bez straconej bramki, słabe mecze beniaminków.

AZS Wrocław – AZS UJ Kraków 4:0 (2:0)
Bramki:
Grabowska 11′ k. i 56 k., Wróblewska 30′, Cichosz 51′

Wrocław: Bocian – Cichosz, Grabowska (Parka 77′), Koziarska (Urbaniak 84′), Kwapisz (Czudecka 65′), Matysik, Olszewska, Ostrowska, Turkiewicz, Wróblewska, Zbyrad

Kraków: Klabis – Bartosiewicz, Wilk, Konopka (Malota 85′), Ładocha (Ferfecka 69′), Bolko (Dul 39′), Knysak, Bryzek (Łagowska 46′), Zapała (Kuciel 46′), Maziarz, Sitarz

Krakowianki brutalnie zderzyły się z ekstraligową rzeczywistością. Po świetnym sezonie w I lidze, w którym nie straciły ani jednej bramki i udanej inauguracji ze Sztormem, przyszło im zmierzyć się czwartą siłą poprzedniego sezonu w Polsce. Wrocławianki nie pozostawiły rywalkom złudzeń, rozbijając je różnicą czterech bramek. Dwa razy z rzutów karnych do siatki rywalek trafiała Dominika Grabowska. Reprezentantka Polski, pomimo iż zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, przyznała, że dopiero buduje formę i ma nadzieję, że te naprawdę dobre występy dopiero nadejdą, a sukces jest zasługą całej drużyny.

AZS PSW Biała Podlaska – KKS Czarni Sosnowiec 1:1
Bramki:
Edel – Kaletka

AZS PSW:

Czarni:

 

KS GOSiRKi Piaseczno – Olimpia Szczecin 1:4 (0:1)
Bramki:
Grzywna 88′ – Michalczyk 22′ (k.), Trzcińska 66′, Niewolna 79′, Preś 84′

GOSiRKi: Ożgo – Sosnowska, Rosińska, Machacka (Orzepowska 63′), Kędzierska, Kołek (Grzywna 65′), Zdonek (Dymińka 65′), Tkaczyk, Dudek (Sobczak 80′), Rapacka, Ciupińska

Olimpia: Niesterowicz (Lichy 82′) – Preś, Michalczyk, Szwed, Szymaszek, Lachman, Trzcińska (Janik 82′), Łuczak (Fil 46′), Niewolna, Sudyk (Witczak 50′), Ratajczyk (Brodzik 79′)

 

Górnik Łęczna – UKS SMS Łódź 4:1 (3:1)
Bramki:
Kamczyk 26 ‚ i 29′, Hajduk 40′, Grzywińska 90′ – Zasowska 42′

Górnik: Palińska – Dygus, Górnicka, Hajduk, Kwietniewska, Grzywińska, Marszewska, Zdunek, Zawistowska, Kamczyk, Sznyrowska

SMS: Szulc – Zubczyk, Chmal, Konat, Molenda, Kowalska, Walak, Salamon, Wiankowska, Zasowska, Dudek

W swoim drugim meczu w Ekstralidze zwyciężczynie grupy północnej I ligi z poprzedniego sezonu mogły poczuć realną różnicę między oboma poziomami rozgrywkowymi. Wicemistrzynie Polski były szybsze, dokładniejsze i duże lepiej poukładane taktycznie od łodzianek. Sam mecz jednak nie porywał i już w pierwszej połowie rezultat stał się oczywisty.

Pierwsza bramka padła po błędzie środkowych obrończyń SMS-u i przytomnym podaniu pomocniczki, z którego skorzystała Ewelina Kamczyk. Reprezentantka Polski trzy minuty później podwyższyła na 2:0. Jej strzał z rzutu wolnego był skierowany w środek bramki, jednak sprawił ogromne problemy Karolinie Szulc. Bramkarka na swoje konto zapisała także trzeciego gola dla Górnika. Wrzutka Marleny Hajduk w pole karne zamieniła się w „centrostrzał” i po odbiciu od murawy przelobowała piłkarkę SMS-u. Łodzianki odpowiedziały jedynym trafieniem w 42. minucie, kiedy Zasowska skorzystała z niefrasobliwości Anny Palińskiej i wpakowała piłkę do pustej bramki. Zapewne to zagranie nie poprawi jej notowań w kadrze Miłosza Stępińskiego. Gospodynie dobiły jeszcze rywalki w ostatnich minutach meczu, kiedy to pięknym strzałem sprzed skraju pola karnego popisała się Gabriela Grzywińska. Dla byłej piłkarki Medyka Konin była to pierwsza bramka na boiskach Ekstraligi.

Sztorm Gdańsk – Medyk Konin 0:4 (0:2)
Bramki:
Dudek 23′, Kustova 30′, Gawrońska 68′, Sikora 71′

Sztorm: Kołacz – N. Świętoniewska, A. Bużan, Kamińska – Siratn, Kozłowska (Słowy 40′) – Wierzbicka, Cywińska, K. Bużan, Turowska – Kopińska (P. Świętoniowska 80′)

Medyk: Szymańska – Ficzay, Slavcheva, Grad (Guściora 46′), Sikora (Olejniczak 80′), Balcerzak (Sałata 46′), Dudek, Pakulska, Gostova, Daleszczyk (Chudzik 70′), Gawrońska

Bardzo ciężki początek gdańszczanek. Nie dość że w pierwszej kolejce nie sprostały akademiczkom z Uniwersytetu Jagiellońskiego, to jeszcze ich najcenniejsza zawodniczka, Martyna Zańko, zerwała więzadła krzyżowe w kolanie. Już bez swojej najlepszej strzelczyni z poprzednich dwóch lat przystępowały do meczu, w którym od początku skazywane były na pożarcie. – To drużyna, która przewyższa tę ligę o głowę i dla każdego zespołu starcie z Medykiem jest wielkim wyzwaniem, które często kończy się pogromem – mówił przed meczem trener Sztormu, Robert Chałaszczyk. Mistrz Polski zrobił co do niego należało. Wynik 4:0 to przede wszystkim efekt skuteczności pod bramką przeciwnika. Gospodynie także miały kilka swoich okazji, ale Dominika Kopińska i Karolina Wierzbicka nie wykorzystały swoich sytuacji sam na sam.

AZS PWSZ Wałbrzych – TS Mitech Żywiec 4:0 (1:0)
Bramki:
Mesjasz 44′, Gradecka 60′, Maciukiewicz 75′, Jędras 90′

Wałbrzych:

Żywiec:

 

Zostaw komentarz

  • (will not be published)