Podsumowanie 6. kolejki Ekstraligi

Napisany przez w kategorii Ekstraliga, Newsy, Newsy ligowe, Promo-1, Rozgrywki krajowe.

Po blisko trzytygodniowej przerwie do gry wróciła Ekstraliga. W 6. kolejce samotny lider z Konina stracił pierwszą bramkę w sezonie. Na drugim biegunie ciągle bez punktów w Gdańsku…

AZS PSW Biała Podlaska – AZS PWSZ Wałbrzych 1:3 (0:0)
bramki: Gąsieniec 69 – Bezdziecka 47, Mesjasz 63 (karny), Kowalczyk 86

Biała Podlaska: Brzezina – Cieśla, Edel, Gąsieniec, Kuciewicz, Kusiak (70. Niedbała), Michalska, Mikołajczak, Puk (52. Milewska), Sosnowska, Wołos

Wałbrzych: Antończyk – Aszkiełowicz, Bezdziecka, Dereń, Gradecka, Kowalczyk, Maciukiewicz (90. Iwańczuk), Mesjasz, Pluta (87. Jędras), Ratajczak, Rędzia

Mecz obfitował w mnóstwo walki, która nieraz przeradzała się w agresję i kończyła niepotrzebnymi starciami oraz kilkoma kartkami. Do przerwy udało się utrzymać status quo, lecz goście dość szybko wyszli na prowadzenie po zmianie stron. Rzut karny egzekwowany przez Małgorzatę Mesjasz pozwolił uwierzyć ekipie z Wałbrzycha w zwycięstwo i nawet bramka kontaktowa nie stłamsiła ich ataków. Po tym meczu PWSZ jest na trzecim miejscu w tabeli. W czwartek, 28 września przyjeżdża do nich Sztorm, który w tym sezonie jedynie dostarcza punkty rywalkom.

KS GOSiRKi Piaseczno – KS Górnik Łęczna 1:5 (0:2)
bramki: Sobczak 75 – Jaszek 4, Kamczyk 39, Zawistowska 83, Marszewska 87, Zdunek 90

Piaseczno: Kanclerz – Rosińska, Sosnowska, Kędzierska (67. Sobczak), Machnacka, Zdonek, Dudek (62. Orzepowska), Dymińska, Ciupińska (70. Rębiś), Tkaczyk, Rapacka (46. Grzywna)

Łęczna: Ludwiczak – Górnicka, Kwietniewska, Dyguś, Hajduk, Grzywińska, Zdunek, Jędrzejewicz (46. Marszewska), Kamczyk (85. Noras), Jaszek (46. Zawistowska), Sznyrowska

Ledwo GOSiRKi zdołały wstać po porażce i opadnięciu z Pucharu Polski (po rzutach karnych z Pragą Warszawa), a spadły na nie kolejne, bolesne ciosy, za jakie należy uznać aż pięć goli od Górnika na własnym stadionie.

Wicemistrzynie Polski były niekwestionowanymi faworytkami i do przerwy prowadziły dwiema bramkami. Opór gospodyń był jednak na tyle silny, że w 75. minucie, świeżo wprowadzona Paulina Sobczak doprowadziła do zbliżenia wyniku. Nadzieje na niewiele się jednak zdały, gdy górę wzięło wybieganie i doświadczenie rywalek. Zmęczone piasecznianki pozwoliły wbić sobie trzy bramki w ciągu siedmiu minut…

W czwartek GOSiRKi zagrają w Sosnowcu, gdzie o dobry wynik będzie bardzo trudno.

AZS Wrocław – TS Mitech Żywiec 4:1 (3:1)
bramki: Koziarska 25, Cichosz 26, Matysik 35, Grabowska 69 (karny) – Wiśniewska 40

Wrocław: Bocian – Turkiewicz, Ostrowska, Grec (78. Falborska), Olszewska, Wróblewka, Matysik – Koziarska, Grabowska (86. Czudecka), Iwaśko (62. Kwapisz), Cichosz (90. Sztuka)

Żywiec: Komosa – Wnuk, Zasada, Prokop, Gruszka (46. Rżany), Suskova, Droździk, Rozmus (74. Zegan), Gębka (60. Nieciąg), P. Wiśniewska (85. Chrzanowska), Warunek

Mecz AZS-u z Mitechem miał wiele smaczków i w obu obozach wywoływał dodatkowe emocje. Zespół z Żywca od dwóch kolejek był niepokonany i bardzo chciał wzmocnić swoją pozycję w grupie mistrzowskiej, natomiast wrocławianki wiedziały, że w końcu muszą przełamać złą passę. W ostatnich trzech kolejkach straciły aż 15 bramek, a jedyne zwycięstwo odniosły na inaugurację rozgrywek (mecz z UJ uznano za walkower dla Krakowa). Dodatkowo, gdy obie ekipy spotkały się poprzednio na boisku, stawką meczu była trzecia lokata w kraju. Wtedy górą był Mitech i sprzątnął wrocławiankom miejsce na pudle sprzed nosa.

Wbrew wynikowi, spotkanie było dość wyrównane i przez większość meczu kibice obserwowali walkę dwóch równorzędnych drużyn. Gospodynie jednak świetnie weszły w fazę meczu, w której rywalki zaczęły odczuwać pierwszą zadyszkę i bezbłędnie wykorzystały swoje sytuacje. Trzy gole zdobyte w dziesięć minut wskazały zwycięzcę. Mitech odpowiedział jeszcze bramką Patrycji Wiśniewskiej (punktowała także w czerwcowym meczu obu drużyn), a ostateczny rezultat ustaliła Dominika Grabowska, wykorzystując „jedenastkę”.

AZS UJ Kraków – SMS Łódź 1:1 (1:0)
bramki: Maziarz 3 – Wiankowska 86 (karny)

Kraków: Klabis – Bartosiewicz, Bolko, Bryziek (60. Dul), Ferfecka (87. Malota), Knysak, Konopka, Ładocha, Maziarz (90+2. Kuciel), Sitarz, Zapała

Łódź: Paturaj – Zubchyk, Chmal, Kurek, Konat, Kowalska (65. Osińska), Walak (75. Kurzawa), Salamon, Wiankowska, Zasowska (46. Molenda), Dudek (90. Piątkowska)

Spotkanie dwóch beniaminków na remis, choć przed meczem większość upatrywała łodzianki za faworytki, pomimo atutu boiska krakowianek. Mecz rozpoczął się po myśli gospodyń, które objęły prowadzenie już w 3. minucie i potem mogły kontrolować grę. Cierpliwość łodzianek jednak się opłaciła i pod koniec spotkanie rzut karny skutecznie wykonała Martyna Wiankowska. W siódmej kolejce do Łodzi zawita mistrz Polski, z którym o punkty będzie niezwykle ciężko.

Sztorm Gdańsk – Olimpia Szczecin 2:3 (0:0)
bramki: Słowińska 66, Bużan 74 (karny) – Witczak 55, Niewolna 76, Szwed 80 (karny)

Sztorm: Matysiak – N. Świętoniowska, A. Bużan, Sirant, Słowy, Wierzbicka (62. Stasiulewicz), Cywińska (62. Kopińska), Słowińska, K. Bużan, Kamińska, Kowalczyk

Olimpia: Niesterowicz – Janik, Michalczyk (46. Witczak), Szwed, Szymaszek, Lachman, Fil (72. Łuczak), Trzcińska, Niewolna, Sudyk (68. Brodzik), Ratajczyk

Piłkarki Sztormu były bardzo blisko wywalczenia pierwszych punktów w tym sezonie. Prowadziły nawet w derbach Pomorza do 76. minuty, by ostatecznie zejść z boiska bez punktów. Bilans bramkowy 5-22 po sześciu kolejkach zwiastuje katastrofę, choć gra w meczu z Olimpią wyglądało już lepiej niż ostatnio. Drużyna Roberta Chałaszczyka musi jednak wziąć się porządnie do pracy by w przyszłym roku nie biegać po zapleczu Ekstraligi.

Grająca trener Olimpii, Natalia Wolniewicz, po raz drugi w tym sezonie wpisała się na listę strzelczyń. Zawodniczka punktowała w jedynych dotychczas wygranych spotkaniach zespołu ze Szczecina (wcześniej przeciwko GOSiRKom).

Medyk Konin – Czarni Sosnowiec 3:1 (2:0)
bramki: Daleszczyk 10, Kostova 25, Dudek 81 – Liskova 65

Medyk: Szymańśka – Ficzay (81. Olejniczak), SLavcheva, Pakulska, Grad, Kostova, Guściora, Sałata, Chudzik (42. Dudek), Daleszczyk (46. Balcerzak), Gawrońska

Czarni: Klimek – Wieczorek (27. Liskova), Wycisk, Mika, Fischerova, Operskalska, Smidova (17. Matla), Horvathova (65. Cichy), Zawiślak, Zdechovanova, Kaletka

Medyk już na początku spotkania osiągnął kolosalną przewagę zmuszając sosnowiczanki do głębokiej defensywy. Zespół Czarnych próbował sporadycznie atakować, otwierając się przy tym i umożliwiając rywalkom kontry, z których Medyczki wykorzystały do przerwy dwie. Wynik mógł wtedy być wyższy, lecz raz po raz zawodziła skuteczność. Goście na moment zbliżyli się do mistrzyń kraju, gdy w 65. minucie Stanislava Liskova skorzystała z szeregu błędów w obronie Medyka i pokonała Annę Szymańską. Była to pierwsze stracona bramka bramka przez Medyka w tym sezonie. Nie zmieniło to jednak wyglądu gry. Zamiast wyrównania, gospodynie dobiły rywalki mocno bitym rzutem wolnym pod koniec spotkania.

Ciemną stroną widowiska były niestety zmiany spowodowane urazami. Pierwszą (i nie ostatnią), która opuściła przedwcześnie boisko była już w 17. minucie Anna Maria Smidova.

Warto odnotować, że debiutująca w tym spotkaniu Oliwia Cichy jest najmłodszą obecnie zgłoszoną do rozgrywek piłkarką. Była piłkarka AF Silentu Dąbrowa Górnicza swój pierwszy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczyła w wieku 15 lat i 6 dni.

Zostaw komentarz

  • (will not be published)