Podsumowanie 2. kolejki I ligi gr. północnej

Napisany przez w kategorii 1. liga gr. północna, Newsy, Newsy ligowe, Rozgrywki krajowe.

Po dwóch kolejkach w grupie północnej I ligi tylko rezerwy Medyku mają komplet punktów. Kolejne, niepokojące porażki Pragi i KKP Stomilu Visacom…

Stilon Gorzów Wlkp. – KS Raszyn 0:0

Poprzedni mecz pomiędzy tymi drużynami rozegrany przy Czereśniowej 2 zakończył się zwycięstwem gospodyń 3:0. Od tego czasu minął jednak prawie rok i w obu ekipach co nieco się pozmieniało. W poprzedniej kolejce zarówno Stilon, jak i KS odniosły dotkliwe porażki i mecz pomiędzy nimi był traktowany jako jeden z ważniejszych w sezonie. Z uwagi na powrót raszynianek ze Stargardu, przebiegający przez Wielkopolskę, dogadano się, że to spotkanie zostanie rozegrane wcześniej, 31 sierpnia.

Tempo spotkania było bardzo powolne, a raszynianki sprawiały wrażenie przemęczonych. Nie potrafiły nawiązać do poziomu jaki prezentowały w pierwszej połowie meczu w Stargardzie, raz po raz gubiąc piłkę i nie reagując na powstające między nimi luki na boisku. Gospodynie jednak nie potrafiły skorzystać ze słabszej dyspozycji rywalek. Sytuacji było jak na lekarstwo… Po zmianie stron gra się ożywiła, a najbliżej zdobycia bramki była w 68. minucie Justyna Piskorz. Jednak ani KS-owi, ani Stilonowi nie udało się tego dnia sforsować defensywy przeciwniczek. Podział punktów nie krzywdzi żadnej z drużyn.

KKP Bydgoszcz – Błękitne Stargard 1:1 (0:0)
bramki: Kałuzińska 63 – Szuba 67

KKP: Rosińska – Dudek, Kaźmierczak, Lewandowska, Pawłowska, Daleszczyk, Ossowska (77. Gugała), Pancek, Kałuzińska (88. Sobczyk), Raczkowska (68. Stępień), Wawer (58. Okoniewska)

Błękitne (skład wyjściowy): Rybacka – Motas, Tarnowska, Huzarevich, Struszczyk, Siwek, Krakowska, Grosicka, Krus, Smurzyńska, Szuba

Obie ekipy zmierzyły się ze sobą tydzień przed startem ligi. Wtedy górą były Błękitne. Zwycięstwo bez straty bramki z Raszynem dodatkowo umotywowało piłkarki ze Stargardu, jednak bydgoszczanki także przystąpiły do spotkania pełne pozytywnej energii…

W pierwszej połowie lepiej z przodu wyglądało KKP, kilka razy posyłając prostopadłe piłki w pole karne Rybackiej, ale to Błękitne mogły schodzić do szatni z prowadzeniem. Po dużym błędzie w obronie Kaźmierczak sama przed bramkarką znalazła się Tarnowska, lecz jej strzał trafił w nogi Rosińskiej.

Mecz przez blisko 20 minut drugiej odsłony był dość męczącym widowiskiem. Emocje podniosły się gdy w 63. minucie Błękitne sprezentowały gola dla KKP. Po długiej wrzutce z połowy boiska, jedna z obrończyń odbiła piłkę tak nieforutnie, że otworzyła Kałuzińskiej drogę do bramki. Rybacka próbowała jeszcze wygarnąć jej piłkę spod nóg, ale źle oceniła tor jej lotu.

Wyrównanie padło po czterech minutach, po stracie piłki przez Pancek. Smurzyńska przeholowała piłkę przez linię środkową i posłała długie, prostopadłe podanie do Weroniki Szuby.Ta spokojnie wyczekała aż futbolówka spadnie jej pod nogę i uderzeniem z pierwszej piłki przelobowała wybiegającą na skraj szesnastki bramkarkę. Była to już czwarta bramka 18-letniej napastniczki w tym sezonie. Jest jedyną punktującą piłkarką Błękitnych po dwóch kolejkach.

Medyk II Konin – KKP Stomil Visacom Olsztyn 4:0 (2:0)
bramki: Stasiak 18, Łatka, Paczyńska 61, Rabiega 70

Medyk II: Sowalska – Helińska, Zając (75. Janik), Łasicka, Łatka (75. Sikorska), Nogalska (62. Rabiega), Olejniczak, Woźniak, Stasiak, Tracz (75. Trzcińska), Paczyńska

Visacom: Piątek – Krech, Michalska, Piotrak, Smolińska, Klonowska (67. Gonciarz), Witkowska (69. Gieroś), Roman, Penk (46. Janczuro), Grzesik, Kutnik

Medyczki od początku spotkania narzuciły swój styl gry przeważając w wyszkoleniu technicznym i szybkości. Pierwszą groźną akcję wypracowały sobie w 7. minucie spotkania, ale szukującą się do wejścia w pole karne Paczyńską sfaulowała kapitan Visacomu, Małgorzata Piotrak, zarabiając przy tym żółtą kartkę. Chwilę po tym Łatka dośrodkowała na głowę Stasiak, ale piłka tym razem poszybowała nad bramką. Przebieg meczu zwiastował, że gole dla Medyka są tylko kwestią czasu. Najpierw, w 18. minucie, Stasiak dobiła strzał Łatki sprzed pola karnego, a w 24. minucie Łatka nie potrzebował już niczyjej pomocy i sama strzałem w długi róg podwyższyła wynik.

W pierwszej połowie olsztynianki praktycznie nie wypracowały sobie żadnej sytuacji, ledwie asystując przeciwniczkom i ograniczając się do obrony. Pomimo dużej przewagi, do przerwy Medyczki zdobyły tylko dwa gole.

Taki sam wynik powtórzyły po wznowieniu gry. W 61. minucie dobrym wyjściem w tempo popisała się Paczyńska i przelobowała wychodzącą z bramki Piątek. Bramkarka Visacomu skapitulowała po raz ostatni w 70 minucie, gdy Rabiega otrzymała podanie na ósmy metr. Trudno winić Natalię Piątek za którąkolwiek ze straconych bramek. Reprezentantka Polski do lat 17 kilka razy popisała się w tym dobrym ustawieniem i refleksem.

Unifreeze Górzno – Praga Warszawa 5:2 (3:2)
bramki: Głąb 2 i 79, Bała 23 i 44, Głowacka 85 – Zajączkowska 40, Kucharska 42

Unifreeze: Barczak – Wszeborowska, Brzozowska, Domagalska, Siwicka, Hossa, Szymczak, Głąb, Fierek (70. Garbowska), Bała, Głowacka (88. Adamska)

Grad goli w Górznie. Po porażce w ubiegłym tygodniu w Poznaniu, podopieczne Grzegorza Bali pięknie przywitały się z własną publicznością, aplikując pięć bramek drugiej drużynie poprzedniego sezonu, Pradze Warszawa. Dla zespołu ze stolicy to już kolejna porażka z rzędu, a licząc z ostatnią kolejką sezonu 2015/16, to w trzech oficjalnych meczach straciły 11 bramek. Nic nie wskazuje na to by w meczu z SMS-em Łódź (rozgrywanym w środę) coś miało się odmienić.

Po dwie bramki dla gospodyń strzeliły Julita Głąb i Agata Bała. Obie zaliczyły również po jednej asyście.

UKS SMS II Łódź – Polonia Poznań 1:1 (1:1)
bramki: Jedlińska 16 – Tyl 8

SMS II (skład wyjściowy): Szulc – Cander, Krukowska, Dylewska, Dannheisig, Kobylińska, Glinka, Piątkowska, Bergier, Osińska, Jedlińska

Polonia: Dewicka – Grześkowiak (60. R. Nowak), Czudzińska, M. Nowak, Liczbińska (73. Filipiak), Jacewicz, Czech, Marczak (57. Sikora), Kosiorek, Kościelna, Tyl (83. Sawicka)

Sprawiedliwy remis w Łodzi. Poznanianki przystępowały do trudnego meczu z SMS-em w bojowym nastawieniu. Pierwszą okazję stworzyły sobie już w 5. minucie meczu, ale debiutująca w drużynie Marta Kosiorek, była piłkarka Pelikana Łowicz, nie wykorzystała okazji. Jednak już trzy minuty później Aleksandra Tyl otrzymała piłkę od Doroty Czech przed pustą bramką i dała drużynie prowadzenie. Wynik spotkania został ustalony tuż po pierwszym kwadransie meczu. Po akcji środkiem boiska, piłkę do siatki wpakowała Jedlińska.

Polonia miała nieco więcej z gry, ale łodzianki bardzo rozsądnie broniły wyniku. Stadion przy Milionowej pozostaje tym samym niezdobyty. Kolejnym rywalem, którym przyjedzie do Łodzi (w 4. kolejce) będzie KKP Stomil Visacom Olsztyn i nietrudno wskazać tutaj faworyta.

Zostaw komentarz

  • (will not be published)