Podsumowanie 11. kolejki Ekstraligi

Napisany przez w kategorii Ekstraliga, Newsy, Newsy ligowe, Promowane, Rozgrywki krajowe.

Dominacja gości w 11. kolejce Ekstraligi – w aż pięciu meczach zwyciężały przyjezdne. Górnik nie wykorzystał szansy i po meczu na szczycie oddał pozycję lidera Medykowi.

Olimpia Szczecin – UKS SMS Łódź 0:2 (0:1)
bramki: Zasowska 31, Dudek 89

Olimpia: Niesterowicz – Preś, Szwed, Michalczyk, Szymaszek (83. Witczak), Lachman, Fil (68. Janik), Trzcińska, Niewolna, Sudyk (46. Böhm), Ratajczyk

SMS: Paturaj – Piątkowska, Zubchyk, Kurek, Konat, Kowalska (37. Kurzawa), Walak, Salamon (90. Cander), Molenda (73. Karczewska), Zasowska (90. Osińska), Dudek

Przed szczeciniankami seria ważnych spotkań. Po porażkach z Medykiem i Czarnymi przyszło im uznać wyższość beniaminka z Łodzi. Zawodniczki Szkoły Mistrzostwa Sportowego przeważały od początku spotkania i nie pozwalały rywalkom na wyprowadzanie kontrataków. Dwa celne uderzenia (po strzale zza pola karnego Zasowskiej oraz szybkim ataku Lindy Dudek) wystarczyły by zainkasować trzy punkty.

W nadchodzącej kolejce Olimpia podejmie u siebie Mitech. Jeśli przegra po raz kolejny, może wypaść z grupy mistrzowskiej. Łodzianki z kolei wyjadą do Wałbrzycha, z którym przegrały w 1. kolejce sezonu. Zapowiada się ciekawe spotkanie.

AZS PSW Biała Podlaska – AZS UJ Kraków 0:1 (0:0)
bramki: Zapała 85

Biała Podlaska: Brzezina – Edel, Sosnowska, Kuciewicz, Mikołajczak (73. Milewska), Kusiak (60. Niedbała), Cieśla, Wołos, Michalska, Gąsieniec, Lefeld (25. Puk)

AZS UJ: Klabis – Bartosiewicz, Knysak, Konopka, Ładocha, Bolko, Dul, Zapała, Sitarz (60. Wilk), Ferfecka (70. Bryzek), Maziarz (90. Malota)

Frustracja w Białej Podlaskiej narasta… Akademiczki nie tracą tak wiele bramek jak niektóre drużyny znajdujące się nad nimi w tabeli, w większości meczów wcale nie odstają od rywalek, ale mają ogromne problemy ze skutecznością. Średnia 0,636 gola na mecz dobitnie pokazuje jak źle obecnie funkcjonuje formacja ataku w drużynie Roberta Różańskiego. 5 listopada rozpoczyna się runda rewanżowa i jeśli AZS nie pokaże charakteru (w myśl oficjalnego sloganu promującego miasto powiatowe Biała Podlaska), będzie musiał oswajać się z wizją spadku.

AZS PWSZ Wałbrzych – Czarni Sosnowiec 0:1 (0:0)
bramki: Zawiślak 81

Wałbrzych: Antończyk – Aszkiełowicz, Mesjasz, Gradecka, Ratajczak, Jaworek (46. Gonzales), Rędzia, Bezdziecka, Dereń, Kowalczyk, Maciukiewicz (75. Pluta)

Czarni: Klimek – Wycisk, Mika, Fischerova, Horvathova (90+3. Tkaczyk), Operskalska, Cichy (60. Liskova), Zawiślak, Matla, Zdechovanova, Smidova (75. Wieczorek)

Wyrównany mecz dwóch sąsiadów z tabeli. Zespół z Sosnowca, pomimo braku w składzie Nikol Kaletki (absencja z powodu wysokiej gorączki) wyszarpał zwycięstwo w końcówce spotkania. Trener Czarnych, Grzegorz Majewski pałał dumą, gratulując swoim podopiecznych walki i zaangażowania. Najtrudniejszym przeciwnikiem w tym spotkaniu okazała się – dla obu drużyn – murawa. Właściciele obiekty w Wałbrzychu powinni dołożyć starań by lepiej przygotować podłoże na następne zawody sportowe…

Górnik Łęczna – Medyk Konin 0:3 (0:0)
bramki: Kostova 46 i 55, Dudek 61

Górnik: Palińska – Kwietniewska, Hajduk, Górnicka, Dyguś (57. Zawistowska), Marszewska (67. Parczewska), Grzywińska, Zdunek, Kamczyk (81. Noras), Jędrzejewicz (57. Jaszek), Sznyrowska

Medyk: Szymańska – Grad, Slavcheva, Sikora, Dudek, Guściora, Sałata (46. Balcerzak), Pakulska, Daleszczyk, Kostova, Gawrońska

Wynik identyczny jak w finale Pucharu Polski, w którym obie drużyny spotkały się w maju. Do przerwy Górnik jeszcze odpierał ataki Medyka, ale pierwsze 15 minut po zmianie stron rozwiały wszelkie nadzieje gospodyń. Dwa trafienia Liliany Kostovej i jeden gol Pauliny Dudek pozwoliły medyczkom na powrót na pozycję lidera Ekstraligi. Mistrzynie Polski mają jeszcze jeden zaległy mecz (z Mitechem Żywiec) i najpewniej odskoczą jeszcze rywalkom.

Dla Łęcznej była to pierwsza porażka w tym sezonie. Kolejny blamaż z Medykiem pokazał jednak, że w dalszym ciągu łęcznianki mają przed sobą długą drogę.

Sztorm Gdańsk – AZS Wrocław 0:8 (0:2)
bramki: Grabowska 21, 32 i 53, Matysik 48, Cichosz 58, Koziarska 66 i 90+3, Falborska 69

Sztorm: Matysiak – N. Świętoniowska, Cywińska (30. Krygier), Sirant, A. Bużan, Wierzbicka, Słowińska (60. Turowska), Stasiulewicz, Kamińska, Kowalczyk, Kopińska

Wrocław: Bocian – Turkiewicz, Ostrowska, Grec, Olszewska (82. Korda), Matysik (70. Kwapisz), Falborska, Grabowska (72. Czudecka), Koziarska, Bączek (63. Iwaśko), Cichosz (72. Sztuka)

Sromotna porażka z AZS-em jest już piątą przegraną Sztormu „u siebie”. Ekipa z Gdańska jest jedynym zespołem, który w tym sezonie nie potrafi wykorzystać atutu własnego boiska. O ile do przerwy jeszcze jakoś to wyglądało, to po zmianie stron akademiczki zafundowały gospodyniom horror, strzelając w ciągu 45 minut aż osiem goli. Rozmiary porażki dziwią, gdyż AZS ostatnio borykał się ze spadkiem formy i nie potrafił wygrać od miesiąca.

Przed 11. kolejką Sztorm i AZS dzielił zaledwie punkt. Teraz wrocławianki zaglądają do górnej połowy tabeli, a gdańszczanki czują za sobą oddech ostatniej w tabeli Białej Podlaskiej…

Mitech Żywiec – GOSiRKi Piaseczno 1:1 (0:0)
bramki: Rozmus 89 – Rapacka 86

Mitech: Komosa – Rżany, Zasada, Prokop, Wnuk, Droździk, Suskova, Nieciąg (46. Frączek), Chrzanowska, P. Wiśniewska, Rozmus

Piaseczno: Kanclerz – Zdonek, Sosnowska, Machnacka, Rosińska, Tkaczyk, Kędzierska, Dudek, Orzepowska, Rapacka, Ciupińska

Nuda i walka z nierówną murawą – tak można podsumować ostatnie starcie kolejki. Boisko w Radziechowach przysporzyło sporo problemów zawodniczkom, nie pozwalając na skuteczne rozgrywanie akcji. Kilka sporadycznych ataków gospodyń nie było w stanie rozruszać piłkarek na tyle, by te z większym animuszem podeszły do tego starcia. Pomimo swojej przewagi jaką udało się osiągnąć żywczankom, to GOSiRKi cieszyły się z prowadzenia. W 86. minucie Oliwia Rapacka zabrała się z piłką wykorzystując błąd w rozegraniu rywalek i nie dała szans Aleksandrze Komosie. Długo jednak nie trwała radość piasecznianek, albowiem już trzy minuty później po dokładnej centrze Agaty Droździk Katarzyna Rozmus zdobyła bramkę strzałem głową.

Komentarzy: 2

  1. pilkarz

    Droga Redakcjo, podsumowanie 11 kolejki a tabela po 4 kolejce. Wstyd, zamknąć tą stronę albo coś robić…..

  2. Bubel

    Były wielkie zamierzenia a potem samo życie …strona zwinie się sama to tylko kwestia czasu. Siły na zamiary okazały się w tym przypadku zbyt słabe.

Zostaw komentarz

  • (will not be published)