Nie daliśmy rady, sprawa przesądzona

Napisany przez w kategorii Aneta Legęć, Ekstraliga, Newsy, Newsy ligowe, Rozgrywki krajowe.

Ciężko pisać o tym, czego już nie ma… Ale jest już jasne, że nie przystąpimy do rozgrywek…

Cześć, zapewne długo czekaliście aż ktoś z klubu zajmie stanowisko w związku z sytuacją jaka się wyklarowała… Niestety to, że nie przystąpimy do rozgrywek, staje się faktem. I nie jest to nikogo innego wina jak klubu, że zabrakło tej dotacji itd. Zrobiliśmy ogrom pracy, żeby mimo wszystko to uratować, ale zabrakło amunicji, szczęścia i pomyślności.  Oczywiście można by odnosić się do decyzji Urzędu Miasta i prosić o większą wyrozumiałość czy szybkość działania, ale jest jak jest.

Nie daliśmy rady i to sprawa przesądzona.

Wierzę głęboko, że moje koleżanki znajdą nowe kluby i dalej będą rozwijały swoje talenty, bo są niemałe.  Dziękujemy każdej osobie zasiadającej w Zarządzie, na czele z trenerem, bo same byśmy tyle nie osiągnęły.

Ja po 2,5 roku leczenia i ciągłych dolegliwości mówię ,,STOP”. Za dużo zdrowia poszło, żebym na nowo zaczynała grę gdzieś w niższej lidze, a mając ustabilizowaną sytuację prywatną wolę zostać w Szczecinie.  Skupię się na szkoleniu młodych talentów. Mimo iż będzie to praca w klubie męskim, to zabieram ze sobą swoje młode podopieczne z Pogoni.

Dużo wspomnień zostanie z Pogoni. Myślę, że niedługo zobaczycie prezentację, która uwieczni najlepsze chwile w klubie. Tego nikt nam nie odbierze.

Wszystkim pozostałym, tym którzy nam kibicowali i tym, dla których byliśmy złem koniecznym dziękuje w imieniu zawodniczek za dobre i złe słowa, za dopingowanie nas i docenianie naszych umiejętności. Dziękuję szczecińskim mediom za zawsze przychylne nastawienie do nas, jak i tym, którzy przyczyniają się do pozytywnego rozwoju piłki kobiecej. My jako Pogoń Women ,,zeszliśmy ze sceny”  jako zespół niepokonany, który wygrał zarówno z Medykiem, jak i Unią. Życzę Wam powodzenia w rozgrywkach ligowych, a czasem dam znać, co słychać.

Trzymajcie się ciepło, Aneta

Komentarzy: 9

  1. Tyczka

    Anetka jest tyle klubów piłkarskich w Szczecinie, że wystarczy pójść do któregoś, zagadać z prezesem i trenować dalej. Drużyna by się nie zmieniła, tylko nazwa! Ja pamiętam że zaczynałyśmy w TKKFie kopać razem :)
    Głowa do góry!!!!
    Pozdrawiam :)

  2. roos

    Wszyscy widzieli co wyprawia Trener i Prezes… Zresztą w jakim klubie byś grała?? Juvenia??

  3. Ka

    Można współczuć zawodniczkom bo to jest w najmniejszym stopniu ich wina, lecz nie wolno przymykać oczy na inne okoliczności które już dawno były co najmniej dziwne , a właściwie były z pogranicza patologii.Pierwszą patologią w klubach pnk//nie tylko w Pogoni Women/ jest fakt łączenia stanowisk Prezesa Klubu i pierwszego Trenera,zwłaszcza w sytuacji gdy klub korzysta z finansowania z budżetu / wtym przypadku z budżetu miasta /. Drugą przyczyną jest fakt wydatkowania środków budżetowych niezgodnie z przeznaczeniem ,co w sytuacji praktycznie jednoosobowego Zarządu Klubu jest realne, a nawet bardzo możliwe.A trzecią przyczyną, dotyczącą zwłaszcza klubu Pogoni Women jest wybujałe ego pana M. Jedno tylko może dziwić że te patologie mogły wrwać tyle lat.

  4. ktos

    Pan Czekała wspominał, że od czerwca ma wystartować nowa drużyna utworzona z Wołczkowa i resztek Pogoni. Temat upadł ?

  5. MACIEJ .I

    Pogoni Women Szczecin a mianowicie Dziewczyną które grały w tym klubie i tworzyły , trzeba przyznać racje nikt im nie odbierze ich walki radości z gry , to byla fantastyczna drużyna ,Wiele przyjezdnych dziewczyn ściągniętych za granicy i tych naszych z Polski .Było na co patrzeć gra sprawiała im na pewno dużą radość i potrafiły się mobilizować w trudnych chwilach .Niestety to nie one zawiodły nie Miasto nie sponsorzy bo przecież i tacy byli .Na pewno Prezes i reszta zarządu muszą się teraz wypowiedzieć co zrobili nie tak ale czy zrobią ,czy będą mieli tyle chęci i odwagi czas pokaże ,Jeżeli mogę Aneta nie rezygnuj poświeciłaś tyle tej piłce iż nie wolno tak przekreślać tak pieknej historii. Myślę iż znajdą się ludzie którzy reaktywują Pogoń Szczecin women i znajdą się tam zawodniczki które grały teraz ,Myśle iż wyrażę zdanie wszystkich nawet tych którzy nie byli kibicami waszej drużyny DZIENKUJEMY ZA GRĘ I POKAZANIE KIBICA IŻ KOBIETY TEŻ PIENKNIE GRAJĄ W PILKĘ Maciej Iwańczuk

  6. Obserwatorek

    Czy to prawda, że pan M. wycofał się tylko z rozgrywek Ekstraligi i II Ligi??
    Jeśli tak to pozostaje jeszcze III liga, więc dziewczyny mogą mieć problemy ze zmianą klubów oraz mogą być zmuszone jeszcze do gry na najniższym szczeblu rozgrywek.

  7. asd

    Pan M. stosuje znaną zasadę. Klub dalej funkcjonuje nie musi grać w III lidze a więc za zawodniczki , które mogą przejść do innych klubów trzeba zapłacić klubowi czyli panu ….
    Do zawodniczek
    Można z tego wybrnąć ale trzeba znać przepisy.
    Wypowiedzi o atmosferze w klubie są bardzo ciepłe.
    Tymczasem klub od kilku lat nie płacił za pobyt w różnych częściach Polski. Co mają powiedzieć oszukani właściciele pensjonatów.
    Opinię o piłce kobiecej zrobił nam niszczgólną

  8. MACIEJ .I

    Nie można obwiniać Dziewczyn za wyczyny Pana Prezesa -trenera Misiury , Na pewno sprawy się wyjaśnia i bedzie musiał zapłacić z to co nawyrabiał , będzie Panu Misiurze bardzo trudno wrócić do piłki gdyż nikt przy zdrowych zmyslach nie da mu prowadzic drużyny a tym bardziej klubu . Popełnione błędy będą się mu śnić po nocach .Trzeba dać mu czas na to by się wypowiedział , może ma choć odrobine Honoru bo za niego wypowiadają się tylko zawodniczki które dały mu olbrzymi pakiet zaufania którego nie wykorzystał w dobry sposób .Maciej Iwańczuk

Zostaw komentarz

  • (will not be published)