Katarzyna Daleszczyk: Mamy nowy cel, budujemy nową kadrę

Napisany przez w kategorii Europa i świat, Międzypaństwowe, Promo-2, Reprezentacja A, Reprezentacje, Reprezentacje polskie.

Mecz z Mołdawią będzie otwarciem nowego rozdziału w życiu kadry narodowej, którą od tego spotkania poprowadzi Miłosz Stepiński. Porozmawialiśmy przed spotkaniem z Katarzyną Daleszczyk, pomocniczką reprezentacji i Medyka Konin.

Daniel Archetka: Jakie wrażenie wywar na tobie nowy szkoleniowiec?

Katarzyna Daleszczyk: Bardzo pozytywne. Trener od samego początku nakreślił nam swoje zasady, styl gry jaki chce wprowadzić, czego od nas oczekuje i jaki mamy główny cel. Zarówno trener Stępiński jak i jego sztab bardzo profesjonalnie podchodzą do swojej pracy, dlatego jestem pozytywnie nastawiona na dalszą współpracę

Czym różni się zgrupowanie i metody szkoleniowe Stępińskiego od Wojciecha Basiuka?

Każdy szkoleniowiec ma swoje zasady, metody pracy, nie mnie je oceniać… Poczekajmy na najbliższe mecze, tak naprawdę boisko wszystko weryfikuje.

Trener zapowiada wnikliwą selekcję, jak pewna swojego miejsca się czujesz?

Trener nie zamyka drzwi dla żadnej zawodniczki. Nie możemy tu mówić o pewności, bo nikt nikogo nie zapewni, że będzie jeździł non-stop na kadrę, choćby za nazwisko. Wszystko zależy od formy jaką zawodniczka prezentuje w danym czasie, aby mogła przełożyć się na dobro reprezentacji.

Jest kilka powrotów do kadry – czuć chemię z nowymi-starymi zawodniczkami?

Dobrze się z nimi znamy. Albo grałyśmy w klubie albo w reprezentacji, więc te kontakty zostały jedynie odświeżone. Atmosfera jest bardzo dobra, zarówno na boisku jak i poza nim.

Grałaś w poprzednim meczu z Mołdawią, strzeliłaś też bramkę. Co możesz powiedzieć o przeciwniczkach?

Jest to bardzo waleczna drużyna. Starają się bronić kompaktowo i grać z kontry, jednak znamy ich słabe strony… Mamy bardzo dokładnie rozpracowany ten zespół, także czekamy już tylko na pierwszy gwizdek.

W najlepszym wypadku zajmiemy 3. miejsce w grupie, ze sporą stratą do liderek. Na początku balon był pompowany, później pękł z głośnym hukiem. Jak to odczułyście w drużynie?

Przegrana ze Słowacją podcięła nam skrzydła. Przed meczem z Danią była jeszcze szansa, wierzyłyśmy, że damy radę, jednak Skandynawki szybko sprowadziły nas na ziemię. Myślę, że to był kluczowy moment, który dość mocno odczułyśmy…

Co dla ciebie znaczą te kończące się eliminacje?

Nie patrzę już na ten mecz jak na pojedynek eliminacyjny tylko traktuję jako osobne spotkanie, które jest pierwszym pod wodzą trenera Stępińskiego. Mamy nowy cel, budujemy nową kadrę i swój styl gry pod eliminacje mistrzostw świata i to na tym się skupiamy.

Wypadałoby rozpocząć te przygotowania od zwycięstwa. Pokusisz się o wytypowanie wyniku?

Nie będę typowała… Mogę jednak zapewnić, że wyjdziemy na boisko żeby wygrać ten mecz. Chcemy pokazać się z dobrej strony i stworzyć kibicom fajne widowisko w dobrym stylu. 

Rozmawiał Daniel Archetka

Zostaw komentarz

  • (will not be published)