Francja nowym Mistrzem Europy do lat 19

Napisany przez w kategorii Europa i świat, Inne, Międzypaństwowe, Newsy, Reprezentacje.

Reprezentacja Francji U19 zwyciężyła w rozgrywanych na Słowacji i zakończonych w niedzielę mistrzostwach Europy do lat 19. Francuzki w finale pokonały Hiszpanię 2:1. To już czwarty triumf „Trójkolorowych” w czempionacie tej kategorii wiekowej.

Droga do złotego medalu nie była łatwa dla podopiecznych Gillesa Eyquema nie była wcale łatwa. W bardzo nierównej grupie uległy Norweżkom (0:1), rozbiły gospodynie turnieju (6:0) i pokonały Holandię (2:1) w meczu decydującym o 1. miejscu w grupie A. Szkoleniowiec przyznał po tym spotkaniu, że poczuł szczerą ulgę po końcowym gwizdku. O sporym pechu mogą mówić Norweżki, których mecz ze Słowacją został przerwany i zakończony przy stanie 0:0. Potężne ulewy, takie jak ta z meczu Norwegii i Słowacji dawały się we znaki zawodniczkom również w innych spotkaniach, nie wyłączając starcia finałowego.

Dużo lepiej w fazie grupowej zaprezentowały się Hiszpanki, zwyciężczynie grupy B. W trzech meczach zdobyły komplet punktów i z bilansem goli 10-0 zdominowały przeciwniczki. O sile drużyny z Półwyspu Iberyjskiego przekonała się zwłaszcza Nadja Furrer, 18-letnia bramkarka reprezentacji Szwajcarii, która aż pięciokrotnie wyjmowała piłkę z siatki. Walka o drugie miejsce rozegrała się pomiędzy wspomnianą Szwajcarią a Niemcami. W bezpośrednim starciu lepsze okazały się Helwetki, wygrywając dzięki skuteczności pod bramką przeciwniczek. Z przebiegu meczu bowiem dużo lepiej prezentowały się Niemki. Ponad dwukrotnie większa liczba strzałów na bramkę nie przełożyła się jednak na wynik. Na ostatnim miejscu w grupie Austria, zbierająca baty od wszystkich.

Półfinały dały kibicom dużo więcej emocji. W pierwszym półfinale faworytkami były Francuzki, ale to Szwajcarki schodziły na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa należała już jednak do „Tricolores”, a zwłaszcza Clary Mattero, która po wejściu z ławki władowała rywalkom dwa gole w 10 minut. „Kropkę nad i” postawiła Marie-Antoinette Katoto ustanawiając wynik meczu na 3:1. Znamienne dla tego spotkania, jak i całego turnieju, były dysproporcje pomiędzy obiema drużynami. Francuzki oddały na bramkę Nadji Furrer aż 19 strzałów, z czego 10 w światło bramki, z kolei trafienie Géraldine Reuteler było jedynym celnym uderzeniem Szwajcarii…

Półtorej godziny po zakończeniu pierwszego półfinału na plac gry w słowackim Senecu wyszły Hiszpanki i Holenderki. W całym, dynamicznym meczu padło aż siedem goli, a dwukrotnie na prowadzenie wychodziły skazywane na porażkę Holenderki. Formą imponowały zwłaszcza kapitan obu zespołów. Dobrze zaprezentowała się Michelle Hendriks z zespołu „Oranje”, ale tego dnia przyćmiła ją Sandra Hernández, zdobywczyni hattricka. Podobnie jak w przypadku pierwszego półfinału, tak i tutaj więcej do powiedzenia na boisku miały faworytki, ale Holenderki skrzętnie wykorzystywały najmniejsze błędy w defensywie. Nie popisała się bramkarka Hiszpanii, Amaia Peña, która wpuściła prawie połowę strzałów. Choć trzeba przyznać, że przy pierwszym, pięknym trafieniu Suzanne Admiraalnie miała nic do powiedzenia, drugie trafienie dla Holandii to już „bramkarski kartofel”.

O ile wcześniejsze fazy obfitowały w wiele, nieraz kuriozalnych niespodzianek i pokazywały dobitnie jak wielkie różnice są pomiędzy poszczególnymi reprezentacjami, tak w skład finału weszły ekipy, po których się tego spodziewano. W mecz lepiej weszły Francuzki, które po 20. minutach meczy miały za sobą dwie dogodne sytuacje po stałych fragmentach gry, jednak ciężko jest mówić o porywającym meczu. Dużo niedokładności, kopaniny w środku pola i rozpaczliwych strzałów z dystansu. Pierwszą, naprawdę dobrą sytuację Francuzki wypracowały w 36. minucie kiedy Grace Geyoro wykorzystała fatalne ustawienie w obronie rywalek i niepilnowana z łatwością zdobyła bramkę. Kolejnych emocji dostarczyła dopiero 52. minuta i niesłusznie podyktowana „jedenastka” dla drużyny Pedro Lópeza. Sprawiedliwości stało się jednak zadość i Mylène Chavas wyszła zwycięsko (choć szczęśliwie) z pojedynku z Nahikari Garcíą. Bramka na 2:0 wpadła po nieporozumieniu i zderzeniu w polu karnym Hiszpanii, który wykorzystała Katoto. Trzeba jednak oddać nieco hołdu deszczu, który utrudniał grę przez całe spotkanie (warunki w jakich grały piłkarki były fatalne). Lucía García, która weszła na boisko po przerwie zdawała się nie zauważać jednak stojących kałuż i popisując się nienaganną techniką w 84. minucie odebrała piłkę przed polem karnym, minęła dwie rywalki i strzeliła między nogami bramkarki. Mało brakowało a woda w polu bramkowym zatrzymałaby piłkę przed linią… Mało brakowało, a boiskowa męczarnia przedłużyłaby się o pół godziny.  Najpierw Delphine Cascarino przegrała pojedynek sam na sam z Amaią Peñą, a potem nastąpił kiks turnieju w wykonaniu kapitan reprezentacji Hiszpanii. Przestrzelenia bramki z odległości czterech metrów, przy leżącej bramkarce, nie potrafię wyjaśnić nawet ulewą i grząskim boiskiem…

Mizerne widowisko rozgrywane w deszczu podsumowało niemrawy turniej jakim były XV finały mistrzostw Europy U19 w piłce nożnej kobiet (wcześniej cztery turnieje rozgrywane były w kategorii wiekowej do lat 18). Na pewno jednak wystąpiło w nim wiele zdolnych zawodniczek, które warto będzie obserwować w przyszłości.

Wyniki:

Grupa A

1 France Francja 3 2 0 1 8 2 6 6
2 Netherlands Holandia 3 2 0 1 8 2 6 6
3 Norway Norwegia 3 1 1 1 1 1 0 4
4 Slovakia Słowacja 3 0 1 2 0 12 -12 1

Grupa B

1 Spain Hiszpania 3 3 0 0 10 0 10 9
2 Switzerland Szwajcaria 3 2 0 1 8 7 1 6
3 Germany Niemcy 3 1 0 2 5 6 -1 3
4 Austria Austria 3 0 0 3 1 11 -10 0
Półfinały
Francja – Szwajcaria 3:1 (0:1)
Mateo 46′ i 54′, Katoto 50′ – Reuteler 44′
Hiszpania – Holandia 4:3 (1:1)
Hernández 25′, 68′ i 81′, Cazalla 73′ – Admiraal 22′, Roord 59′, Hendriks 84′
Finał
Francja – Hiszpania 2:1 (1:0)
Geyoro 36′, Katoto 66′ – L. García 84′
Królowa strzelczyń: Marie-Antoinette Katoto (Francja) – 6 goli
Najwięcej asyst: Perle Morroni (Francja) – 4 asysty
fot. w miniaturze: uefa.com

Zostaw komentarz

  • (will not be published)