Ewelina Kamczyk: Jestem dumna, że mogłam zagrać na swoim stadionie, przed taką publiką

Napisany przez w kategorii Bez kategorii, Newsy, Promo-1, Reprezentacja A, Reprezentacje polskie.

Mecz z Białorusią rozegrany w Łęcznej zakończył zmagania reprezentacji w 2016 roku. Po mecz porozmawialiśmy z Eweliną Kamczyk, piłkarką drużyny narodowej i miejscowego Górnika.

Daniel Archetka: Łęczna to obecnie twoje miasto, w nim gra twój klub i teraz na twoim stadionie zagrała reprezentacja narodowa, której jesteś częścią. Jakie to miało dla ciebie znaczenie?

Ewelina Kamczyk: Jadąc na ten stadion i widząc tyle ludzi zmierzających na mecz, a potem siedzących na trybunach, zrobiło mi się bardzo miło. Na co dzień na mecze Ekstraligi nie przychodzi tyle osób co na spotkania reprezentacji i na pewno było to dla mnie ogromne wyróżnienie. Jestem dumna z tego powodu, że mogę zagrać na swoim stadionie przed taką publicznością. Grało mi się przy takim dopingu o niebo lepiej.

Było widać po tobie, że bardzo chcesz się pokazać. Włożyłaś „serducho” w ten mecz, czasami wręcz zapominając o obronie i sytuacji na boisku…

Miałyśmy założenie by zagrać skutecznie w defensywie, co zresztą się udało, bo nie straciłyśmy bramki. Miałam też wytyczne by, jako boczny obrońca, wychodzić wysoko i włączać się pod akcje ofensywne. Bardzo się starałam i dawałam z siebie wszystko. Słyszałam wsparcie od publiczności, w tym od obecnych tutaj koleżanek i trenerów z Górnika. Na pewno ciągnęło mnie do przodu, bo gram w klubie na pozycji ofensywnej pomocniczki, a tutaj przyszło mi wyjść jako obrończyni. Czułam się jednak fajnie. Starałam się grać tak, jak nakreślił to trener i dogrywać innym zawodniczkom. Nie zawsze się to udawało, ale chciałam z nimi grać. Gdy wybierałam akcję „na rajd”, to tylko wtedy gdy czułam, że nie ma innego wyjścia. Koleżanki zresztą po meczu powiedziały, że dobrze to wyszło, więc tym bardziej cieszy mnie moja dzisiejsza postawa.

No właśnie, twoja dzisiejsza pozycja mogła być zaskoczeniem. Co sama pomyślałaś, gdy trener Stępiński po raz pierwszy oznajmił ci jak zamierza cię ustawić?

Trener próbuje różnych ustawień. Mnie ustawił akurat na lewej obronie, o czym ze mną wcześniej porozmawiał. Dla mnie gra w reprezentacji to zaszczyt i ogromna duma. Nie ważne jest dla mnie na jakiej zagram w niej pozycji – czy w pomocy, czy w obronie, czy w ataku – ważne, że gram. W każdym meczu daję z siebie wszystko i zagram tam gdzie będzie widział mnie trener.

rozmawiał Daniel Archetka

Zostaw komentarz

  • (will not be published)