Emilia Zdunek: Moim celem jest gra dla reprezentacji

Napisany przez w kategorii Bez kategorii, Newsy, Reprezentacja A, Reprezentacje, Reprezentacje polskie.

Miłosz Stępiński w swoim pierwszym meczu w roli selekcjonera pokazał, że nie boi się powrotów dłużej nieobecnych piłkarek. Na swój drugi mecz przygotował kolejne niespodzianki. Jedną z jego nowych wybranek jest Emilia Zdunek, napastniczka Górnika Łęczna. W rozmowie z nami opowiedziała nie tylko o nadchodzącym meczu, ale także o grze dla Górnika, Zagłębiu Lubin i swojej wielkiej motywacji.

Zdunek Emilka

Daniel Archetka: W sobotę mecz z Białorusią, na który zostałaś powołana. Co to dla ciebie oznacza?

Emilia Zdunek: To na pewno ogromne wyróżnienie. Odkąd gram w piłkę nożną było to moim celem. Teraz, gdy dostałam szansę, na pewno zrobię wszystko by ją wykorzystać i zostać w tej drużynie na dłużej.

Już wcześniej trener Stępiński cię zauważył, powołując na wrześniowe zgrupowanie selekcyjne. Myślisz, że selekcjoner ma wobec Ciebie większe plany?

Na pewno pierwsze zgrupowanie w Grodzisku dało mi bezpośrednią okazję zaprezentowania się sztabowi szkoleniowemu. W życiu staram się na maksa wykorzystywać szanse, które przynosi mi los. Nie inaczej było tym razem, co zaowocowało kolejnym powołaniem. Doskonale wiem, czego wymaga ode mnie trener Stępiński, mam określone zadania. Czy trener ma wobec mnie większe plany? O to chyba trzeba już spytać samego trenera, ja ze swojej strony będę robiła wszystko, by dawać trenerowi jak najwięcej powodów do tworzenia tych planów. Tak jak już wspomniałam, moim celem od zawsze była gra w reprezentacji.

Te występy dopiero przyjdą, przez kilka lat byłaś pomijana w kadrze, pomimo tego, że na krajowych boiskach radzisz sobie całkiem dobrze…

Wcześniejsi trenerzy mnie widocznie nie potrzebowali, każdy ma swój sposób na drużynę. Nigdy mnie to nie zmartwiło i ciągle pracowałam na to, by trafić do drużyny narodowej. Miałam bardzo dużo przeszkód by regularnie grać i mieć stabilną formę dającą możliwość gry w kadrze, ale tam „u góry” jest osobą, która na pewno byłaby dumna z tego, że reprezentuję kraj i jest to moją największą motywacją.

Co wiesz o przeciwniczkach z Białorusi?

Na pewno, że jest to drużyna w naszym zasięgu, prezentująca podobny styl do naszej reprezentacji. Trenerzy przedstawili nam charakterystyczne schematy gry oraz słabe i mocne punkty przeciwniczek. Jeśli będziemy grać uważnie w defensywie i narzucimy swój styl w ofensywie, jestem pewna o dobry wynik

Na zgrupowaniu są łącznie cztery łęcznianki. Raźniej?

Zdecydowanie łatwiej jest się odnaleźć w nowym otoczeniu, gdy obok ciebie są w zasadzie bliskie ci osoby. Natomiast w tej drużynie jest naprawdę dobra atmosfera i jeśli przychodzi ktoś nowy, to nie ma problemu z aklimatyzacją. Każda jest przyjaźnie nastawiona, bo w momencie zgrupowania kadry jesteśmy jedną drużyną, która idzie w jednym kierunku.

Przejdźmy do samej Łęcznej. Drugie miejsce po jesieni, znów o krok za Medykiem… Sama masz za sobą jednak dość udaną rundę.

Rzeczywiście, mogę powiedzieć, że mam za sobą udaną rundę. To jest dość paradoksalne, bo jeszcze w czerwcu tego roku mój stan psychiczny był dość słaby, moja przygoda z piłką w zasadzie już w 90% była zakończona. Nawet szukałam innego pomysłu na życie. Wtedy jednak pomyślałam, że tak to się nie może skończyć, wzięłam telefon, zadzwoniłam i zaakceptowałam propozycję trenera Mazurkiewicza. Okazuje się, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim piłkarskim życiu. Odbudowałam się fizycznie i psychicznie, a teraz mogę cieszyć się gra w reprezentacji Polski. Życie bywa bardzo przewrotne, ale chodzi o to by nigdy się nie poddawać.

A jak podoba ci się w Łęcznej, w nowym otoczeniu? Czym różni się ten klub od Zagłębia?

Myślę , że GKS i Zagłębie mają bardzo dużo wspólnego. Tutaj jednak dużo większą uwagę przykuwają do naszej drużyny, jesteśmy ważne i doceniane. W Zagłębiu natomiast nie bardzo wykazywali zainteresowanie naszą drużyną. Mam wrażanie, że w klubie były tylko dwie osoby, którym zależało na naszym istnieniu. Jeśli chodzi o funkcjonowanie czysto sportowe, to Górnik zapewnia naprawdę dobre warunki do rozwoju, w zasadzie nie ma się o co martwić.

Jesteś w stanie wyróżnić kogoś z minionej rundy Ekstraligi? Kogoś nowego, kto w twojej ocenie wkrótce może zajść jeszcze wyżej i, tak jak ty, dołączyć do reprezentacji?

Przychodząc do Łęcznej wiedziałam, że jest tutaj dużo młodych zawodniczek. Nie miałam jednak świadomości, że wykazują one aż taki potencjał. Zawistowska, Jędrzejewicz, Marszewska, Rogalska, czy Parczewska moim zdaniem będą przyszłością naszej reprezentacji, o ile same będą chciały na to ciężko pracować. Widzę je codziennie i wiem na co je stać, mam nadzieję że w przyszłej rundzie będą jeszcze bardziej zaangażowane i będziemy mogły na nie liczyć.

rozmawiał Daniel Archetka

Zostaw komentarz

  • (will not be published)