El. Euro 2017: Polska – Słowacja 2:0

Napisany przez w kategorii Mecze, Newsy, Reprezentacja A, Reprezentacje, Reprezentacje polskie.

W czwartek reprezentacja Polski zmierzyła się ze Słowacją. Podopieczne Wojciecha Basiuka zgodnie z planem wygrały w el. do Euro 2017. Biało-czerwone raziły jednak nieskutecznością i przy odrobinie pecha mogły mieć więcej problemów.

Reprezentacja Polski w Tychach niesiona była wspaniałym dopingiem. Chyba nigdy w historii na meczu kobiecej kadry na trybunach nie było tak głośno. Licznie zgromadzeni kibice sprawili, że od samego początku biało-czerwone osiągnęły optyczną przewagę i dążyły do szybkiego strzelenia gola. Słowacja, jak można było się spodziewać, nastawiła się na kontry. W 18. minucie do bramki rywalek trafiła Chudzik, wykańczając świetną akcję piłkarek Medyka Konin – Balcerzak i Sikory. Po zdobyciu bramki podopieczne Wojciecha Basiuka nieco spuściły z tonu, ale bez większych problemów udało im się dowieźć minimalne prowadzenie do przerwy.

Tuż po wznowieniu gry znacznie odważniej zaczęły grać Słowaczki. Przyjezdne próbowały szczęścia przede wszystkim po stałych fragmentach gry, po których pod bramką Antończyk robiło się naprawdę gorąco. Z gry nasze południowe sąsiadki nie były aż tak groźne. Duża w tym zasługa Siwińskiej, która była prawdziwą opoką w tyłach naszej reprezentacji. Okres delikatnej przewagi Słowacji postanowiła przerwać Pajor. Fantastycznie podała do świeżej Grabowskiej, która podwyższyła na 2:0 dla Polski. Ta bramka wyraźnie podcięła skrzydła rywalkom i biało-czerwone pewnie utrzymały korzystny rezultat do końca.

Reprezentacja Polski po dwóch meczach eliminacji do mistrzostw Europy 2017 ma na koncie 3 punkty. W pierwszym spotkaniu zespół trenera Basiuka uległ Szwecji na wyjeździe 0:3. To właśnie ekipa ze Skandynawii jest liderem grupy i jej faworytem. Nasza kadra kolejne spotkanie rozegra pod koniec listopada. Biało-czerwone na wyjeździe zmierzą się z Mołdawią.

Polska – Słowacja 2:0 (1:0)
Bramki: Chudzik 18, Grabowska 63

Polska: Antończyk – Sikora, Mika, Siwińska, Konsek – Kamczyk (60. Grabowska), Balcerzak, Dudek, Chudzik – Daleszczyk (90. Solow) – Pajor (69. Kaletka)

Słowacja: Korenciova – Zdechovanova, Fischerova, Matysova, Vojtekova – Ondrusova, Kosikova (46. Biroova) – Feckova, Skorvankova, Suskova (82. Kolenickova) – Hmirova

Żółte kartki: Daleszczyk – Suskova, Vojtekova

Komentarzy: 3

  1. Olek

    To jest chamsto nie wystawić będącej w fenomenalnej formie Szymańskiej, która straciła jedna bramkę w lidze i zagrała fenomenalne spotkanie w Lyonie a wystawić Antończyk, która wpuszcza takie farfocle w każdym spotkaniu.

  2. Inga

    Olek nie podniecaj sie na siłę. Antonczyk broni pewnie oraz równo i nie ma powodu aby ją zmienić. W Tychach zagrała dobre spotkanie. Szymańska dużo musi się uczyć a jeden mecz w pucharze wiosny nie czyni.

Zostaw komentarz

  • (will not be published)